Z grubej rury, czyli podglądactwo.

Dziś zacznę z grubej rury, czyli wyjaśnienia tego prowokującego tytułu. Otóż  przyznam się do podglądactwa. Oczywiście tego specyficznego, fotograficznego. Uspokajam, że daleko mi to tego zachowania tak definiowanego przez seksuologów i seksiatrów,  to jest voyerismu. Ten albowiem zgodnie z popularną definicją to to inaczej podglądactwo, czyli skłonność do odczuwania satysfakcji seksualnej z podglądania osób rozebranych lub z podpatrywania innych w trakcie aktu miłosnego.…

Czytaj dalejZ grubej rury, czyli podglądactwo.