Czosnkowy Star Trek

Zastanawialiście się może kiedyś skąd Twórcy SF biorą do swych filmów wizje stacji kosmicznych, miast w kosmosie, międzyplanetarnych baz. Biorą je z Ziemi. Wzorce są wszędzie wokół nas, nic doskonalszego co już uczyniła przyroda nie tak łatwo znajdziemy, częściej będziemy się na ewolucyjnym geniuszu wzorować.Na zdjęciu zamieściłem dzisiaj zrobione zdjęcie czosnku ozdobnego, który jest już na etapie wystrzeliwania w swój roślinny kosmos nasion…

Czytaj dalej Czosnkowy Star Trek

Fara z lotu gołebia

A dziś kolejne wspomnienie z sesji "Dachy Poznania". Spojrzenie z góry na Bazylikę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, św. Marii Magdaleny i św. Stanisława Biskupa w Poznaniu. Obiekt piękny, wzniosły, bogaty  w treści historyczne i religijne. Dla niektórych smutny, przygnębiający, dołujący. Dla mnie miejsce zapewniające obok funkcji religijnych miejsce nawiązywania więzi z dziesiątkami pokoleń poznaniaków przede mną, ich emocjami i trwogami, lękami, którym dali…

Czytaj dalej Fara z lotu gołebia

Dachy Poznania

w latach 30-tych XX wieku na ekranach święcił tryumfy film w  w reżyserii René Claira. Prawdopodobnie pierwsza komedia muzyczna wyprodukowana we Francji i pierwszy dźwiękowy film francuski, który odniósł wielki sukces międzynarodowy. Film o miłości rzecz oczywista, jednakże dużą część obrazu stanowiły widoki, pejzaże dachów Paryża, coś tak oderwanego od przyziemnej, "chodnikowej" rzeczywistości. Kusiło mnie , by tak spojrzeć również na moje ukochane…

Czytaj dalej Dachy Poznania

Balonik w .. nadziei

Jeszcze do godziny 20 obowiązuje (nie obowiązuje?) cisza wyborcza. Jak pewnie każdy przeżywam ciężko ten oszalały burdel wokół nas, martwię się dokąd to wszystko zmierza. Co jeszcze musi spotkać moją biedną Ojczyznę, by zaczęła wreszcie budować i łączyć, a nie dzielić i niszczyć. Postanowiłem zasięgnąć opinii kart tarota, przedtem napiłem się piwa bezalkoholowego i zacząłem układać karty. Co bym nie zrobił, to wszystko…

Czytaj dalej Balonik w .. nadziei
Piękno przemijania
Piękno przemijania

Piękno przemijania

Wczoraj w nocy myślałem o sprawach ważnych i nieważnych. Czułem, że gdzieś we wnętrzu jakieś jeszcze nie oszalałe w tym bajzlu politycznym komórki krzyczą; "Oli", nie myśl za dużo, myślenie w tym wieku szkodzi Ty bierz aparat, jedź gdzieś w pole, na łąki, szukaj motywu, rób zdjęcia, bo wtedy jesteś szczęśliwy.Jak mi wewnętrzny głos kazał tak zrobiłem. Podjechałem raniutko na łąki nadwarciańskie tuż…

Czytaj dalej Piękno przemijania

On i Ona..

Przyroda pokazuje kto tu rządzi. Już nie tylko kogut bażanci przychodzi pod okna domu prosto z lasu, ale zaczął zabierać z sobą także swoją Panią, inaczej kurę. Razem dziobią, On baczy, by nie stał się jej krzywda, a ja przy śniadanku podpatrując przez firankę jestem szczęśliwy, że los dał mi szansę być tak blisko i nie konfrontacyjnie z Panią Naturą. Są tu szczęśliwe,…

Czytaj dalej On i Ona..

Bażant

Bażant to ptak obcy w Polsce, sprowadzony z Azji. Jest u nas hodowany przez myśliwych, by mieli go przyjemność rozstrzelać po opuszczeniu klatki. Wypuszczany co roku ma kilka tygodni miesięcy spokoju w moim ogrodzie, gdzie wślizguje się przez dziurę pod siatką i sobie spokojnie wyżera pokarm ptasi. Gdy mu już za dobrze, wygodzi na swoją zgubę poza ogrodzenie. Tam już czekają na niego…

Czytaj dalej Bażant

Oniryczny Pejzaż Wielkanocny

Niedziela Wielkanocna 2020 roku, jakże inna od oczekiwanej. Niby słoneczna, niby kolorowa, ale taka samotna.. Jedno małe żyjątko, niewidoczne pod zwykłymi mikroskopami rzuciło na kolana gatunek ludzki, ten gatunek, który zbudował piramidy, poleciał na Księżyc, przeszczepia twarze i przygotowuje się do przeniesienia ludzkiego życia w Kosmos. A tu i teraz lekcja pokory. Natura, gwałcona przez człowieka, lżona i poniżana, mordowana i niszczona wskazuje…

Czytaj dalej Oniryczny Pejzaż Wielkanocny

Dwór w Koszutach – wyprawa osobistwa

To miejsce, które nie straszy muzealną atmosferą, nudą. Czujemy się jak w odwiedzinach u dziadków, wujostwa. Widzimy setki drobiazgów zwykłego ziemiańskiego domu. Mamy wrażenie, że gospodarze zaraz wrócą, poczęstują nas nalewką, zaproszą na dobry obiad. Dobrze mi tu za każdym razem. I jeszcze ta serdeczność pracowników Muzeum. Spokojnie polecam.

Czytaj dalej Dwór w Koszutach – wyprawa osobistwa

Dżumne Górki

Dziś krótki film, który popełniłem kilka dni temu i własnie skończyłem. Smutny film o miejscach spoczywania ofiar wielkich zaraz sprzed wieków, o pamięci tych miejsc, a więc o przemijaniu i lęku. Przepraszam za nieskładne słowa, niegramatyczności, przejęzyczenia. Mówiłem na gorąco, z głowy, czyli niczego, ale zawsze szczerze. Nie rozweseli Was, więc nie oglądajcie, jeżeli chcecie obecnie uciec od otaczającej nas codzienności. Codzienności morowego…

Czytaj dalej Dżumne Górki