Iść, ciągle iść..

Iść, ciągle iść.. Te słowa piosenki dźwięczały mi w uszach, gdy wczoraj uciekłem z domu na kilka godzin marszu po drogach i zboczach pobliskiej Szwajcarii Żerkowskiej. Nie ma złych dróg, pytanie tylko do czego, kogo prowadzą. Dzięki wczorajszemu wysiłkowi czuję się silniejszy, podnoszę głowę, patrzę w niebo, Uśmiecham się. Trzeba. Trzeba walczyć z samym sobą, z poczuciem zagrożenia, lęku. Wracam więc do ukochanego…

Czytaj dalejIść, ciągle iść..

Czy wypada?

Czy w obecnej sytuacji, gdy krew wrze w żyłach wypada robić zdjęcia, obrabiać je, szukać uspokojenia w kolorach, ich kombinacjach, sztuce budowania kadru, zapisywaniu w kadrze wrażenia i ulotnej chwili, która już się nigdy nie powtórzy? Myślcie co chcecie, ale ja będę robił zdjęcia, bawił się nimi do końca, co nie znaczy, że uciekłem z naszej Ojczyzny. O nie. I nieraz dam jeszcze…

Czytaj dalejCzy wypada?

Nikt

Nikt nie może nikogo zmusić do heroizmu. Nikt nie może zmusić kobiety do noszenia w swoim łonie trupa. Nikt nie może odebrać żadnemu człowiekowi prawa do wyboru. Nikt nie może zabrać komukolwiek ciężaru sumienia i odpowiedzialności za swoje decyzje. Nikt. 

Czytaj dalejNikt

Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie..

Dziś krzątałem się po domu, trochę spacerów z psami jak zwykle i na koniec dnia krótki wypad nad pobliskie zakole Warty, by je zachować w pamięci na zdjęciu. Zrobiłem kilka ujęć, wróciłem do domu i bawiąc się suwaczkami kilku programów graficznych spotworzyłem obraz tego co widziałem, z tym, co mi w duszy gra. Tak się zastanawiam patrząc na produkt finalny tej pracy, czy…

Czytaj dalejJeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie..

Przeprawa

Dziś kolejne zdjęcie z wczorajszej wyprawy. Przeprawa promowa w m. Dębno na Warcie. Historyczne miejsce, tutaj przeprawiał się przez granicę zaborową Adam Mickiewicz zmierzając do Śmiełowa, w którym popełnił "Pana Tadeusza". Nie uczynił tego oczywiście tą nową jednostką niedawno zwodowaną lecz łodzią. Wybaczcie proszę wtręt, ale nie mogę wybaczyć włodarzom, że nazwali ten prom "Powiat średzki". No co zabrakło w Was poezji, czy…

Czytaj dalejPrzeprawa

Ogarnij się człowiecze

Dość, dość uleganiu depresji, dość czekaniu na to co nieuchronne, ale nie musi przecież przyjść zaraz, tu i teraz, dość wsłuchiwaniu się w w swój organizm, czy nie piszczy, nie kaszle, nie poci się. Trzeba walczyć z samym sobą. Wykorzystałem dziś kilka jaśniejszych godzin, wziąłem aparat, wysokie wojskowe buty ( tzw. skoczki) dobre na wysoką trawę i wykroty na brzegu rzeki. Nawet nie…

Czytaj dalejOgarnij się człowiecze

Droga ewakuacyjna

Lubię odwiedzać stare kościoły, klasztory, szukać w nich ulotnych śladów ludzkiego losu, służby, zawierzenia. Nie ciągnie mnie do pałaców pychy jak w Licheniu (tęsknię do pierwotnego starego kościółka) czy meczetów w Toruniu. Nie, stare wiejskie, miejskie, ukryte w lasach kościoły, kaplice, krzyże, cmentarze, golgoty dają mi za każdym razem coś do myślenia. O ludzkiej mizerii, upadku, szukaniu drogi. Wczoraj, gdy dokumentowałem kamerą taki…

Czytaj dalejDroga ewakuacyjna

Mój dom moim zamkiem

Byłem dziś na fotograficznym polowaniu, nakręciłem gdzieś kilka minut filmu, zrobiłem zdjęcia i tak zupełnie przy jednej z dróg za Rzeką ( dzielę obszar wokół siebie, na moje Zadupie, przed Rzeką i za Rzeką) zauważyłem ten oto dom. Obserwuję jego budowę od kilku już dobrych lat i nie mogę się doczekać, czy inwestor zdecyduje się na most zwykły, czy też może zwodzony. A…

Czytaj dalejMój dom moim zamkiem

I znów Olędrzy

Właśnie wróciłem przed godziną z krótkiego rekonesansu po mojej ukochanej Puszczy Pyzdrskiej. Domy olęderskie z "żelaza", które jeszcze kilka lat temu stały, teraz już są ruiną. Giną ostatnie ślady po tej społeczności. O ludziach, którzy zasługują na upamiętnienie, podziw za trudną pracę w ich nowej ojczyźnie, a przede wszystkim na pamięć. Ich potomków jest dużo pośród współczesnych mieszkańców tej ziemi. Przekazuję im wyrazy…

Czytaj dalejI znów Olędrzy

Dżem pomarańczowy z dyni

Dziś wczesnym wieczorem błąkałem się po polach i tak naszedłem pole oczekujących Halloween dyni. Po naszemu korboli . Widać było, że są już zdeterminowane i dadzą popalić podczas tego jakże nam obcego ideowo święta. A swoją drogą pamiętam kiedyś z czasów stanu wojennego prawdziwy cymes czyli dżem pomarańczowy stworzony na wyłącznej bazie dyni. Polak potrafi..

Czytaj dalejDżem pomarańczowy z dyni

No co tam, Owieczki Boże?

Co tam u Was owieczki boże? Myślicie, że jesteście niewidzialni, że nie wiadomo, co kombinujecie? Że będziecie tak bezkarnie sobie skubać trawkę na boczku? A tu wszystko widać, słychać i czuć. Czasem nie trzeb Pegazusa by zobaczyć jak na dłoni, co się dzieje w okół Was. Czasem wystarczy trochę techniki, obiektyw o ekwiwalencie 2000 mm i wszystko jasne. Teoretyzuję? A spójrzcie na te…

Czytaj dalejNo co tam, Owieczki Boże?

Chłop żywemu nie przepuści

Tuła się gdzieś w mej łepetynie piosenka "Chłop żywemu nie przepuści" nieodżałowanego Kazimierza Grześkowiaka i dziś jak na zamówienie ujrzałem w małym wielkopolskim ale o królewskim rodowodzie miasteczku takie oto egzemplum z przerobionym wydechem. Jak widać bohater tego zdjęcia kosze nawet kamienie i beton. Duch w narodzie nie ginie.. 

Czytaj dalejChłop żywemu nie przepuści

Wierzba, jakże niedoceniany symbol polskości

Wierzba (Salix), tak to dzisiejszy temat mych rozmyślanek. W ostatni piątek byłem na wyprawie niedaleko Śremu i tam jeżdżąc po wiejskich, gruntowych, dziurawych drogach zatrzymałem się porażony urodą przydrożnego szpaleru starych, rosochatych, często na wpół żywych wierzb. Zrobiłem zdjęcia, a jakże. Jednak w drodze powrotnej i przy obróbce późniejszej zdjęcia włączyło mi się myślenie. Zacząłem się sam zastanawiać dlaczego dla mnie i pewnie…

Czytaj dalejWierzba, jakże niedoceniany symbol polskości

Śniadaniowy morał.

Zapis pewnej historii z morałem. Otóż dzisiaj przy śniadaniu wyglądając przez kuchenne okno zauważyłem jak Pająk Joachim wbrew naszej umowie mogący polować tylko na komary, fałszywe biedronki i wstrętne muchy postanowił skłusować pracowitego trzmiela Henryka. Na szczęście Henryk w nie w ciemię bity i niemający już oprócz życia nic do stracenia zareagował siłą na ten podstęp i się oswobodził niszcząc przy okazji sieć…

Czytaj dalejŚniadaniowy morał.

Czekam jesieni..

Za oknem leje teraz deszcz, spacerując po polach widzę, że ptaki już odlatują.. Jesień nadciąga szybkimi krokami. Ale ja się nie martwię. To też piękna pora roku bogata w kolory, tony i półtony. Jako fotograf pejzażysta nie mogę się doczekać. Dla przypomnienia jak wyglądał październik 2018 r. Na zdjęciu zamek w Kórniku.

Czytaj dalejCzekam jesieni..

Czarny Anioł

Umarła wczoraj Ewa Demarczyk. Nie ma słów, które by oddały tę stratę. Jestem szczęśliwy, że mam jej płyty, pamiętam jej koncert w Teatrze Polskim w Poznaniu. Jestem szczęśliwy, że dzięki niej sięgnąłem po poezję.Byłem szczęśliwy... 

Czytaj dalejCzarny Anioł

Karawaka – tajemnica przeszłości

Dziś kolejna wycieczka w przeszłość. Zbierając materiał do filmu zatrzymałem w kadrze na cmentarzu w Pyzdrach obraz trzech krzyży postawionych tam w 1852 r. na cześć i w pamieć licznych ofiar wielu epidemii i "morowego powietrza" Na uwagę zasługuje środkowy krzyż tzw. Karawaka lub św. Zachariasza.Karawaka ma formę krzyża o dwóch belkach poziomych (tzw. krzyża patriarchalnego), z których górna jest zwykle krótsza od…

Czytaj dalejKarawaka – tajemnica przeszłości

Zabawy semantyczne

Z cyklu "Zabawy semantyczne".Gdyby jeszcze ktoś nie wiedział, co oznacza termin - "wyciągnąć kopyta".Otóż dzisiaj w pięknych okolicznościach przyrody i nie tylko zapatrzyłem się na taką szczęśliwą istotę. No i co z tego, że to wałach bez tych.. No wiecie. No body is perfect. 

Czytaj dalejZabawy semantyczne

Fenomen „nie chce mi się”

Trzeba ratować!!Wczoraj wracając z Cichowa przejeżdżałem koło m. Góra w gminie Jaraczewo. Zawsze staram się znaleźć chwilę by podziwiaj m. innymi tamtejszy pałac. Oto co na jego temat piszą znawcy "Zespół pałacowo-parkowo-folwarczny w Górze należy do imponujących siedzib ziemiańskich na terenie Wielkopolski. W obecnym kształcie powstał na przestrzeni XIX wieku, na starszym założeniu i jest elementem dominującym w przestrzeni wsi. Pałac wzniesiony w…

Czytaj dalejFenomen „nie chce mi się”