Rocznicowy bluzg

Instynkt samozachowawczy nie pozwala mi dziś napisać szczerze co myślę. Kto mnie zna, wie dlaczego. Mógłbym przekroczyć granice. Dlatego ujmę sprawę tak.
Musiałem dzisiaj zająć się w spokoju mej pracowni zająć edycją letnich negatywów cyfrowych. To uchroniło mnie od wyrażania niepotrzebnych epitetów i słów, bo one do niczego dobrego by nie doprowadziły.
Wymalowałem więc sobie taki wymarzony letni zachód słońca nad Wartą. Wiem. Kiczowate monidełko, ślitaśne wręcz. Ale mam to w pompce. Najważniejsze, że mózg mi się nie zagotował i nie eksplodowałem ze frustracji.
Pozdrawiam serdecznie.
 
Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.