Krypa, a ile radości

Nadciąga burza, ciemność wokół domu gęstnieje, wiatr przewraca doniczki na podwórku. No jeszcze tylko wspomnienie dzisiejszej chwili zauroczenia przy moim ulubionym zakolu Warty w Witowie. Miałem szczęście ujrzeć wreszcie może nie średniowieczną szkutę, ale współczesną płaskodenną krypę z silnikiem i szczęśliwymi ludźmi na pokładzie.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.