Zwykły widok

Zwykły widoczek z spaceru, taki mój codzienny przystanek na dziennej trasie 9 km. Taki sobie przaśny, nadrzeczny, nadwarciański pejzaż z wierzbami w tle. Niby nic nadzwyczajnego, ale dla mnie to raj na ziemi. A wiecie dlaczego? Bo jestem tam sam. Nie ma ludzi, a przynajmniej bardzo rzadko. Spotykam ich raz na 4-6 dni. Są za to słowiki, skowronki, motyle, sarny, czasem zając przekica lub lis wychyli łeb. Czasem gdzieś tam ocalała z masakry Ardanowskiego locha podniesie w trawach facjatę zwaną gwizdem. Jest pięknie i bardzo intymnie w takiej samotności.. Myśli same układają się w głowie, a wątpliwości zostają w domu. Tutaj jest tylko zachwyt i święty spokój. Jakże więc nie wspomnieć Spinozy? 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.