Często ostatnio odpowiadam na pytanie dlaczego moim obrazkom nadaję przymiot onirycznych. Zacznijmy więc od początku. Od definicji.

“Termin oniryzm wywodzi się od greckiego oneiros, czyli sen lub marzenie senne. W kontekście sztuki oznacza on taki sposób kreowania rzeczywistości i kompozycji, by odwzorowywały one sen, rządzące nim reguły, jego formy organizacji.

Chociaż oniryzm znany był już od starożytności, większą popularność zyskał dopiero w XVIII i XIX stuleciu (zainteresowanie romantyków tematyką nadprzyrodzoną, tajemniczymi zjawiskami), a prawdziwy rozkwit przeżył w XX wieku, na który przypadają rozwój psychoanalizy oraz surrealizmu.

Oniryzm to przede wszystkim większa swoboda wyobraźni, zrzucenie rygorów logicznych i przyczynowo – skutkowych. Ponadto dzieła oniryczne nierzadko odznaczają się zaburzonym porządkiem czasowym; niejednorodną, bardzo zmienną przestrzenią; zagadkowością; mroczną, tajemniczą atmosferą oraz zastosowaniem różnorodnych symboli, jakie najczęściej pochodziły właśnie ze sfery snu.”

Nie ma tu wiele wspólnego z racjonalizmem, to czasami jaskrawe zaprzeczenie temu co mówi rozsądek. to sen..

Pokażę teraz zwykły obrazek, zwykły widoczek z nadwarciańskiej skarpy na kościół w Gogolewku. Obraz jest nijaki, rozpiętość tonalna nieduża. Leżał kilka dni w archiwum od zrobienia i czekał. Aż przyszedł sen, z tego co pamiętam na jawie, późnym wieczorem, gdy zmęczony umysł zaczął odbiegać od rzeczywistości i gdy przed oczyma zaczęły śmigać wyśnione krajobrazy, nierealistyczne. Co by było, gdy słońce zachodziło tu, co by było, gdyby chmury wyglądały inaczej, co by było, gdyby już się zmierzchało? Jaki wówczas były ten otaczający świat?

Nie wi3edziałem, więc się dowiedziałem. Niecała godzina pracy, malowania nie pędzlem, a myszką po ekranie, dobieranie barw i “et voilà”. Mamy to. Przyznam się, że byłem sam zaskoczony. Nie nazywam siebie artystą, jednak są granice mego narcyzmu, ale abstrahując od tego, może rzeczywiście mają rację, że artyści winni tworzyć, gdy są głodni, nieszczęśliwi, a może i niewyspani? Poniżej dwa obrazy, jeden pierwotny, tak jak było, a drugi, gdy puściły hamulce.

Please follow and like us: