Z grubej rury, czyli podglądactwo.

Dziś zacznę z grubej rury, czyli wyjaśnienia tego prowokującego tytułu. Otóż  przyznam się do podglądactwa. Oczywiście tego specyficznego, fotograficznego. Uspokajam, że daleko mi to tego zachowania tak definiowanego przez seksuologów i seksiatrów,  to jest voyerismu. Ten albowiem zgodnie z popularną definicją to to inaczej podglądactwo, czyli skłonność do odczuwania satysfakcji seksualnej z podglądania osób rozebranych lub z podpatrywania innych w trakcie aktu miłosnego.…

Czytaj dalejZ grubej rury, czyli podglądactwo.

Pod dachami Poznania

Był sobie piękny film "Pod dachami Paryża", więc dziś wieczorem będąc naszprycowany środkami uspokajającymi ( jak ja nie lubię być okłamywany w żywe oczy z pogardą i wszechobecnym narcyzmem ) stworzyłem sobie w LR swój własny kadr z filmu "Pod dachami Poznania". Jutro jadę znów do Poznania filmować i fotografować. Muszę wypromieniować i rozchodzić wiele spraw. Aby żyć z nadzieją. Ta umiera ostatnia.

Czytaj dalejPod dachami Poznania

Porównanie

Ponieważ wczoraj bardzo mnie dyńka napieprzała ( po polsku : głowa mnie boli) to tylko jedno zdjęcie z poniedziałku. Widok z historycznego Dworca Letniego w Poznaniu na nowy "Bałtyk Tower". Jak widać zderzenie dwóch światów i form. Nie mam jeszcze wyrobionego poglądu na temat nowej ozdoby Poznania, ale na starym dworcu bardzo miło się siedzi w plamie słońca

Czytaj dalejPorównanie

Wstyd i wyrzut sumienia

Jesteśmy kuźwa bardzo już bogatym społeczeństwem jeżeli podliczyć bryczki jakimi jeździmy, ale jakże ubodzy umysłowo, mentalnie i organizacyjnie jeżeli nas stać na marnotrawienie takich pięknych śladów naszej miejskiej historii, działań naszych dziadów, naszego śladu na tej ziemi. Na zdjęciu fragment ulicy Głogowskiej w Poznaniu.P.s. Jeżeli przybliżyć zdjęcie, to widać na tablicy reklamowej przy rozpadającym się budynku "Sex Shop". Czyli jeżeli wrócimy pamięcią do…

Czytaj dalejWstyd i wyrzut sumienia

Słowo o modzie

Nie rozstaję się z aparatem, przecież okazja ciekawego zdjęcia może objawić się w każdym momencie, a może nawet nadjechać hulajnogą. Dziś na tapecie dziewczyna zdeterminowana gonić modę na wspomnianej hulajnodze.. A tak serio . Uwielbiam takie nietuzinkowe osobowości .

Czytaj dalejSłowo o modzie

O grzechu przesytu..

Znowu dziś grzebię w archiwalnych zdjęciach z 2013 r. Tak sobie myślałem ostatnio, a dlaczego nie robię, a właściwie robię tak mało zdjęć czarno-białych, a to przecież od nich w 1976 r. zaczynałem. Aparat Ami 66 (średnioformatowy :) ), potem Druh Synchro, mieszkowy Velti,  Smiena 8M, potem lustrzanki Zenith, w łazience na wannie oparty powiększalnik Krokus 66 Color, pełno kuwet z wywoływaczem, utrwalaczem,…

Czytaj dalejO grzechu przesytu..

Gdzie z tym gnojem?

Politycy się żrą na naszych oczach, toczą pianę, obrażają siebie i naszą inteligencję, wiedzę, znajomość historii, dzielą rodziny, bliskich, przyjaciół. Ale na mojej wsi na szczęście jest nadal spokój, sprawy toczą się swoim trybem. Gospodarze wożą gnój na pola. I tyle w temacie.

Czytaj dalejGdzie z tym gnojem?

Czasami trzeba rozchodzić..

Pewne rzeczy trzeba rozchodzić, by nam łepetyny nie rozsadziło.. Myślę oczywiście o chamstwie w polityce. Dziś wysyp "eleganckich" komentarzy po opinii Komisji Weneckiej, organu pomocniczego Rady Europy.  Na zdjęciu dzisiejszy kadr z spaceru po zwykle niedostępnych bagnach i trzęsawiskach. Teraz niestety susza. Przy dużej dozie ostrożności i woderach można daleko zajść. P.s. Spacerowałem niedaleko miejscowości nomen omen Wiosna.

Czytaj dalejCzasami trzeba rozchodzić..

Czy łatwo fotografować dworzec..?

"Cały raport przerobił na nowo i przypomniał sobie, że aresztowanego nie zapytał jeszcze o jedną ważną rzecz. Kazał więc zawołać Szwejka i rzekł: - Fotografować pan umie? - Umiem. A dlaczego nie ma pan przy sobie aparatu?"  Bo go nie posiadam — brzmiała jasna i rzetelna odpowiedź. A gdyby pan miał aparat, toby pan fotografował? — pytał wachmistrz. Gdyby ciocia miała wąsy, toby…

Czytaj dalejCzy łatwo fotografować dworzec..?