Święta płyną leniwie, spokojnie, bez telewizora, by nie dostać apopleksji rażony chamstwem, obłudą i kłamstwem. Niech mój dom chociaż będzie azylem od tamtego świata..

A jak już mak spęczniał w wypuczonym brzuszku, docierają do mózgu ze swym tajemnym i krzepiącym działaniem pewne wołania, nogi same niosą człeka do komputera, by usiadł i powrócił do świata rozmaitych obrazów, wizji, wspomnień. Postanowiłem zajrzeć do zdjęć z wyprawy 1-majowej do Kopalni Soli Wapno, która tragicznie wraz z większą część miasteczka zapadła się pod ziemią. Było to wiele lat objęte cenzurą w PRL, nie pisało się o tym, nie mówiło. Do dzisiaj zostały w tym miejscu blizny po zapadłym dworcu kolejowym, blokach, domach. Ale też zostały ruiny kopalni soli, gdzie można psim swędem przeniknąć i zobaczyć magiczny świat jak w przypadku tej maszynowni sprzed prawie wieku, bo tyle lat miała maszyna parowa, której nie skradzione resztki pozostały w maszynowni. To one tworzą nastrój i dają świadectwo dawnej potędze kopalni. Fotografowanie takiej umarłej rzeczywistości wymaga czasem szarży w edytorach obrazu, by na coś wskazać uwagę. No i tutaj niestety dałem temu wyraz.

Please follow and like us:
error0
Facebook
RSS
Follow by Email