Przemyślenia niepoważne..

I znów dzisiaj po obudzeniu się skonstatowałem, że nasze bagienko wcale nie opadło, nadal śmierdzi. Podświadomie zapewne zacząłem śpiewać ” Wsiąść do pociągu byle jakiego,,” Zreflektowałem się jednak, że jestem za wygodny na pociąg byle jaki, zaczekam na kuszetkę co najmniej i to z wi-fi. A na razie będę dalej rzeźbił bohomaziki z mej bajki.

(napisane 2 grudnia 2019 r.)

Please follow and like us:
error0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
RSS
Follow by Email