Osa Klecanka

gniazdo osy klecanki 01Wszystko zaczyna się wiosną, kiedy przychodzi czas budowy gniazda. To może zostać założone klasycznie, przez jedną królową, ale równie dobrze może powstać przy udziale… kilku królowych! Ta ostatnia opcja jest szczególnie ciekawa, bo tych kilka samic współpracuje ze sobą, aż do momentu, kiedy gniazdo będzie gotowe. Gdy tak się stanie, kończy się współpraca, a zaczyna się walka o „koronę.” Część samic ma w swoich genach zdolności przywódcze, u innych natomiast jest z tym trochę słabiej, co nie zmienia faktu, że pomiędzy wszystkimi dochodzi do walk, czy też raczej przepychanek. W końcu jedna z samic wychodzi na prowadzenie i tym samym udaje jej się zdominować inne. Jak? Brutalnie, zupełnie jak prawdziwa domina, tyle, że zamiast pejczyka, mamy pazurki na stopach oraz żuwaczki. Ostatecznym przypieczętowaniem władzy jest jednak zupełnie inny rytuał, czyli… podeptanie zdominowanych samic! Zwycięska samica dosłownie chodzi po swych poddanych, które grzecznie się przed nią płaszczą, przyciskając swoje ciało do plastra. Później pozostaje już tylko utrzymanie władzy, co nie jest trudne, gdy ma się do dyspozycji odpowiednie feromony. Co ciekawe, samice P. dominula o zacięciu do dominacji, można bardzo łatwo rozpoznać, ponieważ jak pokazały badania, cechuje je duża, czarna plama, znajdująca się pośrodku nadustka. Samiczki o małych plamach lub pozbawione ich, mają znacznie mniejsze predyspozycje do rządzenia, a większe do bycia posłusznymi robotnicami. Oczywiście te ostatnie początkowo składają własne jaja, które są jednak niszczone przez dominującą samicę, aż do momentu, gdy u podległych samic zaniknie skłonność do tego rodzaju „wybryków.” Brutalne prawda? Nie ma się więc co dziwić, że nie wszystkim musi się to podobać. W związku z tym może dojść do takiej sytuacji, że jakaś zdominowana samica będzie wolała porzucić swoje gniazdo i przenieść się do innego. Chociaż nie, przenieść się, to złe słowo. Powinienem raczej napisać, że włamać się do niego, zniszczyć tamtejsze jaja i młodsze larwy, oraz rzecz jasna zdominować żyjące tam klecanki! Później pozostaje już tylko złożyć własne jaja. Co ciekawe takie samice, wolą się „wpraszać” do gniazd, które są już w pełni rozwinięte, bo raz, łatwiej jest się do niego wślizgnąć, gdy jest tłum, w który można się wtopić, no a dwa… nie ma zbędnej roboty, przy jego budowie, bo jest już gotowe.

Opis zapożyczono ze strony Świat Macro.com

gniazdo osy klecanki 03gniazdo osy klecanki 02

Please follow and like us:
error0
Tweet 20
fb-share-icon20

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.