Patriotyzm czasu pokoju

Dzień Niepodległości na Średzkiej Kolei Powiatowej odznaczył się w pamięci mego obiektywu tak.. 1/ Wyjazd ze stacji Środa Miasto. 2/ kto wie, czy to wyjazd, czy powrót? 3/ Oblot parowozu na stacji w Zaniemyślu. 4/ Wyjazd z Zaniemyśla. A wszystko to dzięki dużej grupie społeczników, pasjonatów i samorządowców. To jest ten prawdziwy patriotyzm czasu pokoju, nie palenie portretów i flag.

Czytaj dalejPatriotyzm czasu pokoju

Warto podziękować

A oto obraz sprzed kilku minut brzegu nad Wartą niedaleko mej Sadyby. I wiecie co tu jest najważniejsze? To czego tu nie ma, czyli obskurnego nadgniłego kanapotapczanu i nie mniej obrzydliwego fotela. Piętnowałem tu kilkakrotnie ten przypadek ludzkiej bezmyślności, braku kultury osobistej i braku jakichkolwiek refleksji ekologiczno- estetycznych. Zwracałem się z apelami o usunięcie tego czyraka na obliczu naszej Małej Ojczyzny. Wiem, że…

Czytaj dalejWarto podziękować

Strażnik czasu

Kilka kroków od Sadyby napotykam co dnia tego oto Strażnika Czasu, to stojącego na rozdrożu mych leśnych ścieżek już pewnie ponad 200-letni dąb. Warto pobyć w cieniu jego konarów, wysłuchać jego opowieści. To tak niewiele, a tak czasem dużo.

Czytaj dalejStrażnik czasu

Nonstalgiczna czkawka Falskim

Hej, Starszaki! Pamiętacie te cudownie naiwne trochę obrazki z Elementarza Falskiego? Te o pracy na wsi, fabrykach itp.? Tak mnie dzisiaj naszło, gdy spacerowałem po raz trzeci po wałach nad Wartą, gdy zobaczyłem tak klimatycznie podane prace na łąkach. Oczywiście zarejestrowałem ten obraz i podałem w stylu tamtej epoki. Mam nadzieję, że to wywoła uśmiech.

Czytaj dalejNonstalgiczna czkawka Falskim

Koniec sezonu 2021 na średzkiej banie

Dziś miałem okazję uwiecznić ostatni rozkładowy w tym sezonie 2021 powrót pociągu Średzkiej Kolei Powiatowej prowadzonego przez lokomotywę parową Px48-1756. Skład zjeżdża z "kipy" wiaduktem nad linią kolejową 272. Na zdjęciu widać również uśmiechniętą i mającą prawo być dumną załogę tego przedsięwzięcia. Ja z kolei budziłem sensację wśród pasażerów pociągu stojąc ponad płotem na przytarganej z domu ponad 27 km drabince. Czego się…

Czytaj dalejKoniec sezonu 2021 na średzkiej banie

Droga i jej tajemnica

Zaczynam rozumieć znaczenie wędrówki jako samodzielnego stanu ekscytacji życiem, poznawania świata i samego siebie, swego wnętrza. Idąc myślę przecież o tylu sprawach, wracam do zaprzeszłych słów, rozmów, wydarzeń. Te dwie, trzy godziny dziennie poświęcone na drogę umożliwiają zadawanie sobie pytań i szukanie odpowiedzi. Dziś kolejne 17 tysięcy kroków i kilka zachwytów nad pięknem świata i tajemnicą jego stworzenia. Oto kadr z dzisiejszej wczesnorannej…

Czytaj dalejDroga i jej tajemnica

Czas na zmiany

Czas na zmiany. Tak, nareszcie. Zaczynam wędrówkę po Polsce mych wspomnień z okresu wszędobylskich wędrówek i poznawania w czasach małoletnich i studenckich Polski. I tak 19 sierpnia 2021 r., a więc stosunkowo niedawno skorzystaliśmy z zaproszenia naszego przyjaciela Jarka i pojechaliśmy do Bydgoszczy, miasta, któremu poświęcił cenne lata swego życia. Ja to miasto znałem z czasów przede wszystkim obozów wędrownych, w tym także…

Czytaj dalejCzas na zmiany

Lubię wracać ..

Lubię tego lata wracać do rodzinnego Poznania i przypominać sobie, a czasami uczyć się na nowo ukochane ulice, skwery, place, miejsca w których dużo się działo w moim życiu. Tutaj urokliwe miejsce na Wildzie, miejsce pełne ciszy, spokoju. To tam rodzice z małymi dziećmi mogą chwilę odpocząć, nacieszyć się śpiewem ptaków i zielenią wokół. I to kilkadziesiąt metrów od gwarnego centrum dzielnicy czyli…

Czytaj dalejLubię wracać ..

Nie rozumiem

Nie rozumiem. Mieszkam w Pięczkowie już ponad 20 lat. Poznałem wiele przyjaznych mi osób, z wieloma rodzinami utrzymujemy przyjacielskie relacje, znamy historie. często osobiste naszych rodzin, nasze wzajemne problemy. Wydawało mi się, że cała ta niewielka społeczność jest w większości zorganizowana, dbała o swoje domy, rodziny, otoczenie, przyjazna Matce Naturze.Jednak nie. I tu nie rozumiem jak można być takich śmieciarzem, fleją, brudasem, by…

Czytaj dalejNie rozumiem

Wspomnienia w deszczu

Dziś o 14 na spacerze z psami napadły na mnie czarne chmury. Lunął taki ulewny deszcz, że w ciągu kilkudziesięciu sekund byłem wraz z psami przemoczony do wnętrzności (jamniki dotąd się suszą na sznurku). Do domu miałem ponad kilometr, ale trudno, trzeba było wracać w tej ulewie. Wbrew warunkom i dreszczom z przemoczenia dusza się gdzieś we mnie śmiała, bo przypomniały mi się…

Czytaj dalejWspomnienia w deszczu

Zanim zaczniesz lżeć

18 lipca 2021 r. miała się zakończyć ekspozycja na budynku "Bałtyku" płótna Katarzyny Kozyry - kadru z filmu "Opowieść letnia" będącego stylizacją kolorowej bajki, w której sama gra rolę niewinnej sierotki, obiektu fascynacji grupy karliczek. Karliczki – twórczynie i gospodynie idealnego w ich pojęciu świata norm i zakazów próbują wciągnąć i przystosować do niego bohaterkę filmu, lecz nie widzą już tam miejsca osób…

Czytaj dalejZanim zaczniesz lżeć

Wszystko

Czas otrząsnąć się z złego czasu. Wracam do tego co kocham, czyli m. innymi fotografii. Dziś z ukochaną córką kilka godzin spacerowaliśmy po Poznaniu ( ponad 16000 kroków !) fotografując co nas zachwyciło, rozbawiło lub zafascynowało. Niektóre z zdjęć pokażę wam pod ocenę. Na pierwszy rzut fragment ul. Św. Marcin. I od razu piszę. Ten kadr mi się podoba. Tu jest wszystko. I…

Czytaj dalejWszystko

Ważny czas mego życia

Kilka dni temu w niezwykle gorący, upalny dzień byłem w Środzie Wlkp. To wielkopolskie miasteczko było dla mnie domem przez kilkanaście lat. Ja poznański, a właściwie jeżycki mieszczuch nie wyobrażałem sobie, że mogę się przeprowadzić z ukochanego Poznania do "jakiegoś" miasteczka, o którym niewiele wiedziałem. Sytuacja życiowa i presja poszukiwania samodzielnego mieszkania po założeniu rodziny i przyjściu na świat dzieciaków nie dała mi…

Czytaj dalejWażny czas mego życia

Jest tu dobrze

Wszystkim Przyjaciołom, którzy z dobroci serca namawiają mnie do porzucenia mej leśnej Sadyby, by np. skorzystać z rozkoszy cywilizacji i wykapać się w Termach Maltańskich uprzejmie informuję, że wolę już zostać w swej głuszy i skorzystać z jednego licznych w pobliżu miejscowych, w pełni ekologicznych stawów kąpielowych i cieszyć się tam radością "bachania" w wodzie. Ten akurat jest może z 700 metrów ode…

Czytaj dalejJest tu dobrze

Piękno znajdziesz wszędzie

Dziś rozmyślanka o tym jak można znaleźć widok, który raduje serce dosłownie wszędzie. To nie żart, ani przesada, może niewielka. Dosyć często publikując swe zdjęcia, obrazy z wypraw, czy raczej włóczęg fotograficznych spotykam się z reakcją. Ale ładny widok, gdzie to jest, masz szczęście, że mieszkasz w takiej okolicy. Szczęście może i mam, ale te obrazy nie pojawiają się wskutek szczęścia, ale raczej…

Czytaj dalejPiękno znajdziesz wszędzie

Szczęśliwe krowy

Ahoy, nie chciałem publikować tej wspominki z wędrówek wcześniej, w porze obiadu i sjesty, by nikt nie poczuł się osobiście dotknięty. Na obrazku szczęśliwe krowy, dla przyjaciół Mućki.. 14Piotr Lewicz, Agnieszka Król i 12 innych użytkowników4 komentarzeLubię to!KomentarzUdostępnij

Czytaj dalejSzczęśliwe krowy

Można w zgodzie? Można..

I żeby zamknąć na "Dobranoc" dzisiejsze rozpasanie fotograficzne cytaz z niedalekiej przeszłości, z miejsca na które znowu ostrzę sobie zęby i autofocus w obiektywach - Kościół katolicki i zbór ewangelicki w jednym - m. Nowa Kaźmierka gm. Chocz zdj. 27.09.2016 r. Pasjonujące miejsce koegzystencji dwóch społeczności w Puszczy Pyzdrskiej. 6Piotr Lewicz, Agnieszka Król i 4 innych użytkowników

Czytaj dalejMożna w zgodzie? Można..

Niebieska godzina

Jest taki termin znany wśród fotografów krajobrazu i malarzy dotyczący tzw. "niebieskiej godziny", już nie "złotej" ale "niebieskiej". Przed chwilą doświadczyłem przyjemności podziwiania etapu zmiany - przejścia pomiędzy tymi okresami czasu . To magiczna chwila w przyrodzie, gdy złote promienie słońca zanikają na czubkach drzew, a od dołu, przy ziemi, narasta niebieski zmierzch. Każdy aparat jest bardziej ułomny od ludzkiego oka, ale starałem…

Czytaj dalejNiebieska godzina

Rozmyślanka o „radości życia”

Dwa dni temu wybrałem się na wymarzone polowanie z obiektywem na zacne widoki, a szczególnie pragnąłem uwiecznić przejazd ulubionego pojazdu dużych chłopców, nawet tych mocno siwych, czyli parowozu pod parą prowadzącego pociąg rejsowy w malowniczych pejzażach Wielkopolskiego Parku Narodowego. Wstałem o 6 rano, wyprowadziłem moich futrzanych przyjaciół na ranny spacer i po śniadaniu ruszyłem z mej leśnej Sadyby prosto na 104/7 km trasy…

Czytaj dalejRozmyślanka o „radości życia”

„Ulubiena” lokomotywa

Dziś dowiedziałem się o uszkodzeniu na przejeździe kolejowym w Włoszakowicach mojej "ulubienej" (cytat za św. pamięci Dariuszem Gniatowskim czyli filmowym Arnoldem Boczkiem) lokomotywy parowej Pt47-65. Na szczęście uszkodzenia są nieznaczące, wygięty został stopień przy lokomotywie. Mam nadzieję, że w najbliższą sobotę znowu będę mógł ją fotografować. To jedna z najciekawszych lokomotyw - zabytków Parowozowni w Wolsztynie i jedyna w służbie czynnej oprócz Ol49-59…

Czytaj dalej„Ulubiena” lokomotywa